Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje wiersze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2026

Stubbornly


Stubbornly 
Counting stars 
Old mathematician 



My above poem was published in the Smols, an eclectic poetry journal; October 11, 2026. 

niedziela, 9 sierpnia 2026

Filled


Filled with
Moonlight
Butoh dancer



Bones 
Under our feet 
Everywhere 



full moon empty cage



falling twilight rising cake



capacity of "well"…



Cracks of light 
That’s all we can get 
Here 



in tears our salvation



"Ikaro Alato", Igor Mitoraj 


sobota, 25 lipca 2026

Zmierzcha się…


Zmierzcha się…
I nagle staw zaczyna
Rechotać



Nad rzeką - 
Patrzę jak płynie
Czas



Pomiędzy
Narodzinami a śmiercią
Świetlik



Moje powyższe utwory zostały opublikowane na łamach Papierowego Żurawia, Internetowego Magazynu Polskiego Haiku nr 1/2026 (8). 
 

niedziela, 19 lipca 2026

środa, 27 maja 2026

Zmierzcha się…


Zmierzcha się…
I nagle staw zaczyna
Rechotać



Skwarne popołudnie
Unosi się na falach 
Czyjś kapelusz



Już wieczór...
Przewijam do przodu
Dobrze znany film 

niedziela, 26 kwietnia 2026

niedziela, 12 kwietnia 2026

Borscht


borscht pours peace into her



My above poem was published in the Smols, an eclectic poetry journal; April 11, 2026.

Puste pole


Puste pole w rubryce „imię‟
Puste pole w rubryce „nazwisko‟
Puste pole w rubryce „imię matki‟
Puste pole w rubryce „imię ojca‟
Puste pole w rubryce „data urodzenia‟
Puste pole w rubryce „miejsce urodzenia‟
Puste pole w rubryce „płeć‟
Puste pole w rubryce „wiek‟
Puste pole w rubryce „wzrost‟
Puste pole w rubryce „kolor oczu i włosów‟
Puste pole w rubryce „wykształcenie‟
Puste pole w rubryce „zawód‟
Puste pole w rubryce „język ojczysty‟
Puste pole w rubryce „języki obce‟
Puste pole w rubryce „stan cywilny‟
Puste pole w rubryce „prawo jazdy‟
Puste pole w rubryce „stosunek do służby wojskowej‟
Puste pole w rubryce „przynależność do organizacji‟
Puste pole w rubryce „status majątkowy‟

Puste pole

I tylko od czasu do czasu
Przelatuje nad nim z wrzaskiem
Stado wron

niedziela, 15 marca 2026

Deep silence


Deep silence
A frog 
Hesitates



My above haiku was published in the Smols, an eclectic poetry journal; March 14, 2026. 
Previously published in The Bamboo Hut; Journal of English Language Tanshi; number 4, 2020. 

sobota, 7 marca 2026

Haiku


My haiku poem and my reflections were published in the March 6, 2026 issue of the Asahi Haikuist Network: 
"At an outdoor cafe in Warsaw, Poland, Anna Goluba wrote: "Writing is irresistible; you never know when and where haiku will catch you, take control of you; it can be at the restaurants, coffee bars, everywhere…at the same time it’s totally releasing.""

Haiku
Written on the napkins…
Horses on fire

poeta w metrze


poeta pisze wiersze (również) w metrze:
pochylony nad telefonem 
wysyła do siebie poetyckie SMS-y
a kiedy nagle spotyka się 
z czyimś spojrzeniem
karcącym i pełnym potępienia 
dla wszystkich jednakowo bezmyślnie 
(w odgórnym założeniu) pochylonych 
nad migającymi ekranami 
nie wstaje i niczego nie prostuje 
nie mówi: właśnie napisałem wiersz
nie chce bowiem nikogo 
nawet tego niesłusznie go oskarżającego 
wytrącać z jego świata
nie daje sobie takiego prawa

poeta jedzie dalej
nie przestaje być poetą nawet na chwilę

Bolero Ravela


w pozornie narastającym rytmie
rodzi się prawdziwe oczekiwanie
na coś co musi nastąpić
lecz wciąż i wciąż nie nadchodzi
dziejąc się zarazem bezustannie
w nieziemskim natężeniu

sobota, 14 lutego 2026

Antrakt


Antrakt 
Kot przytrzymuje łapą
Pluszową mysz



Randka w ciemno
Coraz głośniej bije
Zegar za kontuarem 



Spacer o zmroku 
Ślepe okna 
Starych kamienic



W tę i z powrotem 
Do centrum (handlowego)
Mrówki



Wchłania 
W siebie ciszę
Zimowy las 

niedziela, 8 lutego 2026

Przemiany


Chodzę 
Coraz później spać
Najpierw była to godzina pierwsza 
Która niepostrzeżenie
Przeniknęła w drugą; 
Po oficjalnej zmianie czasu (na zimowy)
Pozostała na swoim stanowisku 
Oznaczając nagle jednak przecież
Coś innego niż przedtem 
(Dawną pierwszą)
Po czym chytrze, niby znienacka,
Zaczęła dążyć w kierunku 
Godziny trzeciej 
Będącą z kolei kiedyś dawno temu
Niekiedy nawet dwudziestą trzecią
I tak noc
Zaczyna mi się 
Pomału zmieniać w dzień 
A dzień rozpływa niczym
Plama z sympatycznego atramentu
Na lnianym obrusie 
Mój świat całkiem dosłownie staje na głowie... 
Co zatem zupełnie w tej sytuacji naturalne
Ci którzy kiedyś 
Odeszli z mojego życia
Powracają do niego 
W coraz bardziej realnych snach