Pokazywanie postów oznaczonych etykietą staw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą staw. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2026

Zmierzcha się…


Zmierzcha się…
I nagle staw zaczyna
Rechotać



Nad rzeką - 
Patrzę jak płynie
Czas



Pomiędzy
Narodzinami a śmiercią
Świetlik



Moje powyższe utwory zostały opublikowane na łamach Papierowego Żurawia, Internetowego Magazynu Polskiego Haiku nr 1/2026 (8). 
 

środa, 27 maja 2026

Zmierzcha się…


Zmierzcha się…
I nagle staw zaczyna
Rechotać



Skwarne popołudnie
Unosi się na falach 
Czyjś kapelusz



Już wieczór...
Przewijam do przodu
Dobrze znany film 

piątek, 29 grudnia 2023

Spadająca gwiazda


Spadająca gwiazda 
Staw nagle się rozjaśnił 
Rechotem żab 



Krew poległych
Teraz wznosi się tutaj 
Gęsty las
Ich ręce wołające o ratunek
Który nigdy nie nadszedł   



Przesilenie
Strzelają iskry ze starych
Listów miłosnych



Wieczór przy kominku 
Od czasu do czasu trzask 
Starych stawów



Stare stawy 
Porośnięte gęstą rzęsą 
Oczy podwodnego smoka 

wtorek, 23 lipca 2019

Głębia.


Co kryje się w tym stawie, który przyoblec chce się w haiku?
A może to jednak moje własne chcenie? Mimo iż tak silnie czuję, że to nadpływa z zewnątrz? Może to właśnie ja? Ja, która nie mam granic i rozprzestrzeniam się w nieskończoność, poza nieistniejącym czasem.


Cichy zmierzch
W głębi stawu
Coś się poruszyło