Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyl. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 grudnia 2021

na wyspie

 
uchwycił ich a raczej unieruchomił
dystyngowanych eleganckich dostojnie skupionych
trzymających na wodzy
wszelkie zdradzieckie uniesienia
brwi i kącików ust
w chwilach nieprzystojnie ekscytujących
w swój zachwyt
w ramach swojego obrazu ich wkomponował
nad niekłamanym dla odmiany pięknem przyrody
nad spokojnością wody
nawet brzeg rzeki dla nich dostosował
żeby ustawić ich jak trzeba
na swej barwnej szachownicy
w manekiny ich zaklął na czas tworzenia dzieła
by trwali tacy jacy byli mu potrzebni
nim okażą się tacy jacy są
nim rozpełzną się
na wszystkie strony
sycząc i grzechocząc ogłuszająco
wszyscy z wyjątkiem tej małej dziewczynki
w pomarańczowej sukience
której malarz pozwolił podskakiwać
a może nawet tańczyć
i która gdy na wyspę najdzie ostatni cień
rozłoży skrzydła a potem poleci
w kierunku pierwszego lepszego płomienia
i tylko ten żółty motyl przetrwa
inkarnuje się na innym obrazie innego malarza
nić Ariadny w labiryncie złudzeń optycznych
śmiech twórcy poprzez pozór rzeczy
przebłysk nieuchwytnej prawdy
 
 
 
„Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte”, Georges Seurat  
 

wtorek, 3 listopada 2020

***

 
Motyl
Którego kiedyś ocaliłam
Przylatuje do mnie
Podczas najczarniejszych nocy
Rozprasza je
Pojedynczym uderzeniem skrzydeł


***


Zamknięte cmentarze
Zmarli
Przychodzą do mnie we śnie
Z niemym pytaniem
W oczach
 

niedziela, 27 września 2020

You are the One.

 
Prawda nie boli; kiedy jest się w prawdzie, przyjmuje się to, co jest, takim jakim jest. A taki stan sam z siebie sytuuje się poza bólem i nie - bólem. Ból odczuwany w chwili ujawnienia prawdy wypływa zatem nie z niej samej, lecz z człowieka, który jej (zwykle znienacka) doświadczył. Ten ból mówi, że to, co zostało ujawnione jest całkowicie różne od wewnętrznego przekonania na dany temat lub oczekiwań z nim związanych. To energetyczne uderzenie w twarz, w splot słoneczny, wszędzie niżej i wyżej, po całym ciele; to energetyczne szarpnięcie za energetyczną powłokę tworzącą kokon w którym - przed ujawnieniem prawdy - przebywaliśmy, umościliśmy się, który mieliśmy oswojony i zagospodarowany na swoją modłę. Wskutek ujawnienia prawdy kokon pęka. To musi boleć. W "Matrixie" Neo, po tym, gdy prawda została mu objawiona, pyta Morfeusza dlaczego bolą go oczy. "Bo nigdy przedtem ich nie używałeś". To najlepsza odpowiedź, jaką można dać. Przejście z ciemności - kokonu - do światła boli. Boli tak, jak narodziny. W macicy też jest ciemno. Prawda nie boli. Prawda uwalnia. Pozwala być tym, kim się jest. Motyl nie może przecież rozwinąć skrzydeł pozostając w kokonie. Jedno i drugie zachodzi równocześnie - gąsienica przechodzi potężną transformację, a kiedy ta dobiega końca, kokon pęka. 
 
 

 

sobota, 15 czerwca 2019