Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żaba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2026

Zmierzcha się…


Zmierzcha się…
I nagle staw zaczyna
Rechotać



Nad rzeką - 
Patrzę jak płynie
Czas



Pomiędzy
Narodzinami a śmiercią
Świetlik



Moje powyższe utwory zostały opublikowane na łamach Papierowego Żurawia, Internetowego Magazynu Polskiego Haiku nr 1/2026 (8). 
 

piątek, 29 grudnia 2023

Spadająca gwiazda


Spadająca gwiazda 
Staw nagle się rozjaśnił 
Rechotem żab 



Krew poległych
Teraz wznosi się tutaj 
Gęsty las
Ich ręce wołające o ratunek
Który nigdy nie nadszedł   



Przesilenie
Strzelają iskry ze starych
Listów miłosnych



Wieczór przy kominku 
Od czasu do czasu trzask 
Starych stawów



Stare stawy 
Porośnięte gęstą rzęsą 
Oczy podwodnego smoka 

piątek, 2 października 2020

The Pere Lachaise...

 
The Pere Lachaise...
It's like
They all could wake up
In a moment



Pere Lachaise...
To nieodparte wrażenie,
Iż oni wszyscy mogliby za chwilę
Obudzić się



***


Journey
Into the unknown...
One kiss
Provokes another



Podróż
W nieznane...
Pocałunek
Prowokuje pocałunek


***


Middle of the night...
His strong restful voice
Right into my ear
Straight from the radio



Środek nocy...
Jego mocny kojący głos
Płynie do mojego ucha
Prosto z radia


***


Deep silence
A frog
Hesitates



Głęboka cisza
Żaba
Waha się


***


Sinking Titanic
Another piercing scream
In the delivery room



Tonący Titanic
Kolejny przeszywający krzyk
Na porodówce



Moje powyższe wiersze zostały opublikowane na łamach The Bamboo Hut; Journal of English Language Tanshi; number 4, 2020.  


czwartek, 6 sierpnia 2020