Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 stycznia 2024

Moonlight


Moonlight 
In her veins
Pure caffeine 



Wild storm
One gesture of the conductor
And silence falls 



This little girl
Playing now in the park…
A butterfly I once saved?

sobota, 2 grudnia 2023

sobota, 5 sierpnia 2023

Beczenie

 
Beczenie
Owiec o zmierzchu
Wśród wysokich traw
Martwy pasterz



Imieninowy spacer
Na brzegu parkowego stawu
Czarny łabędź
Z dziobem schowanym w pióra
Śni o dalekim morzu



Klangor żurawi
Te wszystkie „chyba”
Które wyleciały dziś
Z mojego opowiadania



Czerwcowy skwar
Jaszczurka w cieniu
Świeżego grobu



Pole maku
Czyim jesteś
Snem?

środa, 13 kwietnia 2022

Dokąd zmierzasz?

 
Na ławce w parku
Podczas przydzielonego przez system lunchu
Człowiek pochylony
Nad smartfonem
Uruchamia zdalnie w swoim domu
Pranie, zmywanie, odkurzanie
I mycie okien.
Muska kolejną ikonę, a wówczas
Potężne, wbite w beton, metalowe ramię
Jakiego, co tak mile łechce ego,
Nie ma żaden z sąsiadów,
Wyłuskuje z jego ogrodu rower
I zawiesza go na ścianie garażu.
Nad głową owego, jakże zajętego człowieka,
Beztrosko, odporne na wszelkie aplikacje,
Ćwierkają niegdysiejsze dinozaury.
Wobec tego pozornie sielskiego obrazka
Nasuwa się tylko jedno pytanie -
Dokąd zmierzasz, świecie,
W swej niesłychanej złożoności?
Zaglądający,
Do ustawionego tuż obok ławki,
Pojemnika na śmieci, bezdomny,
Zdaje się znać odpowiedź na to pytanie.  
Uśmiecha się bowiem
Wszechwiedząco
Bezzębnie
W cienistą, niezbyt przyjemnie pachnącą, głębię
Pochylony nad nią
Tak samo
Jak tamten nad smartfonem.