Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą herbata. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 marca 2019
Wybór moich haiku, tanek, haibunów i notatek strumieniowych z 2014 r.
I po świętach...
W osiedlowych śmietnikach
Gromadzą się
Nagie szkielety
Choinek
***
Kosmos
W poczekalni
Na izbie przyjęć
Mijają
Lata świetlne
***
African drum -
My heart starts to beat
With its rhythm
48th Caribbean Kigo Kukai; theme - music competition. Moje haiku zostało opatrzone komentarzem: "Conjures image of ancestral beats and origins of the instrument".
***
Babie lato
Snuje się
Kolejny dzień
***
Długa noc -
Kolejny puzzel
Na swoim miejscu
***
Foggy evening -
The old boat
Sinks in the silence
1 kwietnia 2014 r. za powyższe haiku otrzymałam wyróżnienie podczas trzeciej edycji konkursu Sharpening the Green Pencil.
16 października 2016 r. mój utwór, wraz z tłumaczeniem na język chiński, został opublikowany w ramach projektu Butterfly Dream poety Chen-ou Liu.
Powyższy wiersz trafił także na łamy The Haiku Foundation, World of Haiku: Poets of Poland.
***
Niebo bez gwiazd -
Tęsknota za życiem,
Którego nie było
***
Rhetorical question.
Her smile -
so innocent
and seductive at the same time.
Something you can reach, as well,
if you go
to hell
and come back
in one piece.
So...
Do you really still want it?
***
radio nocą
przemawia językiem
zbiorowej duszy
opuszczeni nagle
przez obowiązki codziennego dnia
pozostawieni ze sobą twarzą w twarz
bezsenni
gdyż sen przebudzonych
już nie nawiedza
co chwilę
łączą się ze stacją
upewniając się wzajemnie
o swoim istnieniu
witaj Krzysztofie Zdzisławie Mario Magdaleno
Piotrze Andrzeju Renato
cieszymy się że jesteś z nami
jestem
więc jesteśmy razem
po czym z powrotem
wycofują się w ciszę
z delikatnością i taktem
charakterystycznym dla tych
którzy potrafią stąpać po kruchym lodzie
***
waiting room becomes our whole world
raining my watch still says the same hour
hesitation another train leaves without me
between one incarnation and another the little butterfly
Moje powyższe jednowersowe haiku zostały opublikowane na łamach Brass bell: a haiku journal.
***
XIV Wielki Arkan - Umiarkowanie.
jedno przemienia się w drugie
drugie w trzecie wciąż
i na zawsze mając w sobie
źródło
istniejące lecz rozpoznawalne tylko
dla wtajemniczonych
trzecie znienacka staje się czwartym
czwarte kolejnym
z którego znów poniekąd samo
wyłania się następne
i nagle już wiem że tak będzie trwało
dopóki się nie wyczerpie
przynajmniej na tym etapie
nie jestem bowiem w stanie
tego przerwać
zupełnie
jakbym śniła na jawie
i może nawet tak jest
przemiany więc trwają
zmarli ożywiają
żywi odchodzą
kształty zatrzymują się w sobie
na coraz krócej
jakby nie wytrzymywały
odśrodkowego ciśnienia
nie mogę nic na to poradzić
obserwuję będąc jednocześnie
wewnątrz
wiedząc że przemienia się
po to żeby się wykrystalizować
uwolnić się z moich oczekiwań
oraz przyzwyczajeń
pozbawiona ich jestem gotowa
na wszystko
i na nic
przerażona
i jednocześnie silna nieznaną wcześniej siłą
w ciemnościach
w wewnętrznym widzeniu
gdyż zewnętrzne oko jest tu
całkowicie bezradne
dostrzegam zarys błoniastych skrzydeł
i twarz obciągniętą skórą suchą jak pergamin
na którym zostały spisane dzieje świata
***
New Moon
I hide myself in
My own shadow
Publikacja na łamach Brass bell; a haiku journal.
***
Otwarta brama -
Aż po horyzont
Płonące znicze
***
Podczas kiedy oni
Milczą
Ich awatary
Prowadzą ożywioną dyskusję -
Coraz głębsza noc
***
Porywisty wiatr...
W piruetach liście
Zielonej herbaty
***
Stara kamienica -
W każdym oknie
Zapada noc
Mój powyższy utwór trafił do Archiwum Haiku poetki haiku Magdaleny Banaszkiewicz.
***
Sitting motionless
And looking at one point...
The doll
3 grudnia 2014 r. mój wiersz został opublikowany na łamach "The Mainichi Daily News".
7 kwietnia 2015 r.,w ramach dorocznego podsumowania Haiku in English: Best of 2014 r., ówczesny wydawca "The Mainichi" Isamu Hashimoto, opatrzył mój utwór następującym komentarzem: "There is a haikuic punch in the last word, which is like a living thing".
***
Przedświąteczny czas -
Co i raz
Dźwięk minutnika
wtorek, 5 marca 2019
Wybór moich haiku, tanek, haibunów i wierszy z 2009 r.
Chwila wytchnienia
Na pustym polu
Stos kamieni
***
Opuszczony dom
Na adapterze wciąż
Kręci się płyta
***
Już po balu –
Porzucone na podłodze
Maski królów i błaznów
***
Saguaro
O saguaro, pięknym, olbrzymim kaktusie rosnącym na pustyni tak pisze Clarissa Pinkola Estés w „Biegnącej z wilkami” – „Saguaro można podziurawić kulami, pokroić, przewrócić, podeptać, a mimo to nie traci żywotności, wciąż przechowuje życiodajną wodę, wciąż rośnie dziko i regeneruje się z czasem”.
C.P. Estés wspomina o saguaro porównując do niego kobietę, która jeśli nawet, wskutek różnych okoliczności, straci grunt pod nogami, jeśli nawet wciągnie ją wir życia i niechcianych obowiązków, nigdy nie powinna zapominać o sobie, nigdy nie powinna zapominać, kim jest tam… - wewnątrz, w głębi siebie. W każdym wieku i bez względu na to, co pomyśli otoczenie, nigdy nie powinna wyrzekać się tego, co dla niej jest najważniejsze, a co stanowi o jej jestestwie. Musi pamiętać o tym, że zawsze może do siebie powrócić; niezależnie od tego jak długą drogę przebyła, poszukując na zewnątrz tego, co zawsze było w niej samej.
W pustynnym saguaro
Drzemie
Moc zmartwychwstania
***
Carmina Burana Carla Orffa...
Las wyłowiony z ciemności
Światłami reflektorów
Nagle rozbrzmiał
Tajemnym wielogłosem
***
Kiedy rozmyślam o tobie
Nagle z radia
Dobiegają do mnie słowa
Nieznanej wcześniej piosenki:
„I’ll be your shelter”…
***
Jego pierwszy spacer…
Szczeniak obszczekuje
Bałwana
***
Lotem motyla…
Wciąż uśmiechasz się
Tak, jakbyś wiedział
Więcej niż inni
Ale ten uśmiech nie jest już
Przeznaczony dla mnie
A tajemnica, jeśli zostanie odkryta,
To z pewnością już nie przede mną
Twój wzrok wciąż tak samo
Zdaje się przenikać ściany
I sprawia, że kobiety
Nie potrafią ci odmówić
Mimo, że jak zwykle swoje życzenie
Zaznaczasz ledwie mimochodem
Ale ja już
Nie jestem jedną z nich
Wciąż spisujesz swoje mądre myśli
Ubrane w gładkie, stylizowane słowa
Spomiędzy, których przeziera twarz
Twojej nowej muzy
To, co mówisz, wciąż tak samo
Iskrzy się dowcipem
Pozornie niedbale wymierzonym
W uwiedzenie już nie mnie…
Tak sobie o tym wszystkim rozmyślam
Układając w wazonie słynne, czerwone róże,
Podarowane mi już nie przez ciebie
I wsłuchuję się w dookolną ciszę
Znienacka przypominającą mi o tym
Że kilka pięter wyżej
Oparci o niewielki, antyczny stolik
Od zarania dziejów
Przypisani do swoich ról
Anioł z Diabłem
Grają w szachy
W skupieniu nie większym niż trzeba
W okazywaniu emocji obydwaj
Mistrzowsko powściągliwi
Choć prawdą jest, że coraz
To jednemu to drugiemu
Wymyka się
A to uśmieszek, a to ziewnięcie
I kiedy mam już ciężko westchnąć
Nad dolą i niedolą pionków,
Do mojego pokoju nagle
Wlatuje motyl
I zatoczywszy
Wokół moich metafizycznych rozmyślań
Kilka beztroskich kręgów
Wylatuje z powrotem
Jak gdyby nigdy nic
W niezrozumiałym dla siebie zdumieniu
Podchodzę do okna i widzę go
Jeszcze przez chwilę
Jak trzepocze kolorowymi skrzydełkami
Na tle nieskończonego nieba
Nieba bez początku i bez końca
Nieba niepodzielnego w sobie
I pozbawionego sprzeczności
Nieba, które jest
***
Podczas medytacji
Wyrosła przede mną góra
Łupinek po pistacjach
***
Nieznana rzeka –
Ktoś na drugim brzegu
Woła mnie po imieniu
***
Spacer we mgle –
Nagle przed nami
Wyrasta las
***
Przebudzenie –
Księżycowy promień
Musnął różę
***
Podróż w nieznane –
Odbijam się po wielokroć
W jego oczach
***
Poranny telefon –
Burzowe chmury
Rozstąpiły się
***
Poranne myśli –
Leniwe, morskie fale
Muskające brzeg
***
Ruiny zamku –
W dawnej sali balowej
Dywan z mleczy
***
Przebudzenie –
Wyciągam z pawlacza
Walizkę
***
Mountain climbing
With every step the silence
Is deeper and deeper
15 maja 2009 r. publikacja na łamach "The Mainichi Daily News".
24 maja 2016 r. publikacja w ramach projektu Butterfly Dream poety Chen-ou Liu, który również przetłumaczył mój utwór na język chiński.
***
Ten jego wzrok…
Nagle nabieram
Kocich ruchów
***
Stary sad
Gałęzie zrastają się
We wzajemnych uściskach
***
Piszę
Kolejna herbata
Wystygła
***
Wybiła północ…
Stare schody
Zapomniały skrzypnąć
***
Otwarta książka –
Między słowami mędrców
Przebiegła mrówka
***
Widok z okna –
Jakiś obcy statek zawija
Do portu z mojego snu
***
Omal nie wyznałam ci
Jak bardzo cię… -
Omal nie przerwałam
Naszej partii
Szachów
***
Nocny seans -
W blasku fajerwerków
Skąpane morze
***
Irysy
Wśród zielonych traw
Fioletowe płomienie
***
Pole kapusty -
Spod największego liścia
Gaworzenie
***
Powrót ze szczytu…
Jeszcze jeden
Pocałunek
***
Just a moment
Before...
Scent of rain
19 października 2009 r. publikacja na łamach "The Mainichi Daily News".
30 marca 2010 r., w ramach dorocznego podsumowania Haiku in English: Best of 2009 r., ówczesny wydawca "The Mainichi" Isamu Hashimoto, opatrzył mój utwór następującym komentarzem: "That delicate scent just before rain falling ... she got it. "Haiku shows us what we knew all the time, but didn't know what we knew." -- R. H. Blyth"
***
Z tobą w górach –
Niebo
Na wyciągnięcie ręki
***
Zaśnieżona droga
Ślady wilczych łap
W odciskach butów
Etykiety:
Anna Goluba,
cisza,
deszcz,
dom,
droga,
exodus z bloxa,
haibun,
haiku,
herbata,
mgła,
moje publikacje,
moje wiersze,
morze,
mountain climbing,
rain,
rzeka,
saguaro,
silence,
tanka
Subskrybuj:
Posty (Atom)