Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 października 2024

ruchoma mandala albo wieczyste poszukiwanie


notuję wszystko notuję
fotografuję wszystko fotografuję 
żeby nie przegapić znaku 
znaku wiodącego znaku ponad znakami
znaku wszystkich znaków 
o ile się pojawi 
o ile go nie przegapię notując 
akurat coś innego coś innego fotografując 
o ile w ogóle taki znak istnieje
lecz jeśli nie może go wydobędę 
wyłuskam wykreuję 
tym całym swoim staraniem
notowaniem fotografowaniem wypatrywaniem 
ukierunkowaniem 

wtorek, 6 lutego 2024

Refleksy, wglądy, przejawienia. (8)


   Znajdowanie nie jest efektem końcowym szukania. Szukając, de facto, co i raz się znajduje. A potem znów się szuka, równocześnie znajdując. Tyle, że nie zawsze to, co było zamierzone, to, co było wyznaczonym celem poszukiwań. On jest po prostu potrzebny do tego, żeby wyruszyć – w powtarzalną cyklicznie, choć zarazem nieustannie podlegającą fluktuacjom (bo znajdujemy ciągle coś nowego, innego), nieskończoność.



  Przyzwyczajenia: niewidzialne szyby, ściany, które stawiamy tu i ówdzie, a potem (z zaskoczeniem i wzburzeniem) mówimy: „Przecież tędy nie da się przejść!”. I potrzebujemy chwili, i to niejednej, żeby zrozumieć, dlaczego tak jest. 



  Nieważne, na co patrzysz – ważne, co widzisz.